Przegląd Lasu #1 (19.07.18) | Zero grzybów, zero jagód


Lifestyle, Natura, Przegląd Lasu / czwartek, Lipiec 19th, 2018

Przegląd Lasu to nowy cykl wpisów, poświęconych leśnej naturze, leżącej blisko naszego miasta. Bolimowski Park Krajobrazowy to wielkie połacie zielonych przyjemności, które rokrocznie obdarowują ludzi grzybami oraz jagodami. Tymczasem jednak, biorąc pod uwagę pogodę oraz nasze skierniewickie zagłębie, które często jest omijane przez burze, na razie brakuje nam grzybów i owoców. Przeszłyśmy się po lesie pierwszy raz od wczesnej wiosny, żeby zobaczyć, jak się ma nasz stary przyjaciel.

Jesienny przegląd lasu?

Las zachwyca nas najbardziej jesienią. Zwłaszcza późną, na przełomie września oraz października, kiedy to można w nim znaleźć wiele podgrzybków, a zapachy są niepowtarzalne. Na wiosnę i lato las jest bardziej kolorowy, ale brakuje mu tego czegoś, co można dostrzec na jesień.

Niemniej jednak planujemy przez kilkanaście następnym tygodni przynajmniej raz na siedem dni jeździć i sprawdzać, jak się leśne rzeczy mają, z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że:

  • Wściekle lubimy podróże, dzięki którym mogę powiedzieć na chwilę moim klientom, że nie zawsze w wakacje jestem dostępna 24/doba,
  • Ana zdecydowała się na pewien ważny krok w swoim życiu. Chodzi o zielarstwo – zakochała się w tym, co wiąże się z ziołami, czego upust da na Miejskich Magnoliach,
  • Ja uwielbiam grzyby. Mam w sobie smykałkę hazardzistki, która każe mi tak długo studiować metody wyszukiwania grzybów, aż będe w tym najlepsza i nie przegapię żadnego. Problemem są tylko gatunki, które łatwo pomylić. Chętnie zbierałabym rydze, ale jak mam to zrobić, skoro po prostu jeszcze się boję?
  • Las uspokaja nie tylko nas, ale i innych. Kilkoma zdjęciami chcemy udowodnić, jakie fajne rzeczy można znaleźć podczas nawet półgodzinnego spaceru.

Faktycznie, dzisiejszy spacer zajął nam około czterdziestu minut, dlatego że ulewy są ogromne. To bardzo dziwne w nazym mieście, ale w końcu zaczął padać deszcz. Mamy nadzieję, że następny tydzień przyniesie słońce, dużo słonecznych promieni…

Brak grzybów, brak jagód?

O ile grzybów faktycznie nie ma (znalazłam hubę na gałązce brzozy, ale to się nie liczy), o tyle krzaczki jagód miałyby się nieźle, gdyby zamiast deszczu pojawiło się własnie słońce. W bolimowskich lasach pojwiły się już zalążki owoców. Czerwone kuleczki zdobią jasnozielone krzaczki jagodowe, oblewane regularnie deszczami od kilku dni. Nie dziwię się, że ich cena na rynku jest wprost zabójcza – około 20 zł za litr.

Nie zmienia to faktu, że jednak w momencie wyjścia słońca zza burzowych chmur, krzaczki mogą dostać powera. Ogromne połacie znajdują się przy drodze prowadzącej na Bolimów, a im bardziej w las, tym więcej niespodzianek uda się znaleźć po drodze za kilka, do kilkunastu dni. Wiemy jedno – brak słońca nie pozwoli im na szybki wzrost, ale przynajmniej wody mają pod dostatkiem.

Czuć po lesie, że susza, która ciągnęła się od czerwca, miała zły wpływ na rośliny – świadczą o tym popalone liście konwalii, którymi usiany jest cały park krajobrazowy. W miejscach, w których nie było drzew, krzaczki są żółte, a ja żałuję, że nie zdążyłam wcześniej zebrać się w sobie i zobaczyć pięknych konwalii, rozsianych tam, gdzie sięgam wzrokiem.

Przegląd lasu, czyli jeszcze tutaj wrócimy

A no pewnie – las na razie wygląda spokojnie i letnio. Do jesieni i wysypu grzybów jeszcze mu daleko, ale tych wszystkich jagód po prostu nie można przegapić. Natomiast chcemy jeszcze dodać trzy ważne słowa na temat zbierania jagód w lasach – bo to jest dla nas ważne.

  1. Zawsze zbieraj jagody ręcznie, nigdy za pomocą urządzeń. One po prostu nie nadają się do lasu, a w dodatku krzywdzą bezbronne krzaczki. Chcesz mieć je na sumieniu?
  2. Nie jedz jagód w lesie – możesz złapać wyjątkowe paskudztwo w postaci larw tasiemca.
  3. Nie śmieć, nie udawaj, że nie widzisz chusteczki, która wypadła z twojej kieszeni.
  4. Jeżeli pobrudzisz sobie dłonie – znajdź szczaw polny i wyciśnij z niego sok poprzez dynamiczne zgniatanie – dzięki temu pozbędziesz się nadmiaru fioletowego zabarwienia, a resztę zrobisz w domu.